Na dodatek robiąc porządki na podwórku mogłem obserwować co się dzieje z ule, robić filmy z aktywności pszczół. Z czego się bardzo cieszyłem gdyż mogę pokazać kawał dobrej dokumentacji dla osób które się bardziej znają ode mnie i może (z pewnością) coś więcej mogą dostrzec.
A dla osób postronnych będzie myślę to również ciekawa lekcja poglądowa że pszczoła to fajna rzecz i nie koniecznie musi żądlić.
Będę umieszczał kolejno chronologicznie filmy i zdjęcia które robiłem z małym komentarzem który ma zachęcić do obejrzenia. Robiłem zdjęcia między godziną 11 a 15. Temperatura to 14 stopni do 15 stopni, czasem słońce przykrywało chmury, trochę deszczyk czasem popadał. Wiatr leciutki ale im bliżej 15 to się wzmagał.
Aha i jeden film jest bardzo fajny ;-)
Tutaj godzina 11, podszedłem do ula aby zobaczyć jak to wygląda. Widać jak zawzięcie noszą pyłek, oblot pszczół. Sprawa pyłku się wyjaśniła, raczej nikt w pobliżu nie dokarmia, a pszczelarz który ma nie daleko pszczoły powiedział że wierzby już ruszyły więc stąd mają pyłek. Również widać wosk na denicy z odsklepionych komórek.
A tutaj widać kwiatki które moja córka zażyczyła/wybrała sobie na 8 marca, z myślą ze potem trafią do ogródka, a mam dostała różę. I teraz widać latające pszczoły i od momentu wystawienia do tego filmu nie minęło pół godziny. Chyba dosyć szybko je odnalazły. Miałem nawet taki pomysł aby kupić więcej takich kwiatków i je w ogrodzie poustawiać, co by miały pyłek
Ale to kiepski pomysł był ;-)
Godzina 12. Tutaj już mam założony kapelusz, podkurzacz i krótki film z widokiem wlotka i co się na nim dzieje. Widać więcej pszczół niż wcześniej, i jak noszą pyłek. Ten widok pszczół i pyłku noszonego to się nie zmieniał, cały czas był taki hałas i ruch. Nawet zacząłem myśleć że to jest jakiś rabunek z innego ula ale. Raz że nosiły pyłek w takiej ilości, dwa nie było widać wal pszczół na wylotku i trzy najważniejsze. Gdy miałem rabunek na jesieni, to do ula na odległość 5 metrów bez kapelusza nie mogłem podejść bo kończyło się to atakiem na łysą głową i trzeba było uciekać. Czyli odczuwalnie zwiększona agresja. Teraz tego nie było, to są filmy kręcone bez siatki (oprócz tego i kolejnego gdy robiłem przegląd). Wiec to nie jest rabunek, a szczerze powiedziałem nie widziałem na filmach u innych ludzi takiej wiosennej aktywności pszczół.
Zdjęcia z przeglądu i tradycyjnie od tyłu do przodu obie strony plastra. To co na nich widać to to że tyle plastry są praktycznie nie ruszone, widać że siedziały i jadły syrop z przednich plastrów. W porównaniu do tych zdjęć z marca to są właśnie plastry te bardziej z przodu wyjedzone z miodu. Jeżeli na zdjęciach w marciu i podczas przeglądu widać że są zasklepione komórki plus czerw w różnym stadium. Tak teraz było parę zasklepionych komórek trochę czerwiu w larwach ale pełno jajeczek.
Jeżeli chodzi o pierzgę to w marcu jej nie było widocznej natomiast dzisiaj była świeża, nie zasklepiona widać że znoszą i gromadzą. Może rodzina byłaby silniejsza gdyby miały pierzgę, i jej brak mógł przyhamować rozwój i stąd brak większej ilości zasklepionego czerwiu. A może to ten ostatni mróz, bo w nocy schodziło do -10 stopni.
Aha i widać dokładniej osyp, według mnie nie jest duży, albo inaczej sporo już uprzątnęły, a na kolejnych filmach widać jak pszczoły wynoszą te który już nie żyją. Tak samo łuski są sukcesywnie wypychane z ula. Zobaczymy za dwa-trzy dni jak to będzie wyglądało.
A na tym filmie widać środek ula, ruch na wylotku i w ogóle aktywność pszczół. Widać ze siedzą na pierwszym plastrze od wlotka i że nie ma na nim zasklepionego miodu, a on był cały zasklepiony. Co jeszcze a i można zobaczyć jak się pszczoły z noszeniem pyłku rozkręcają, ciekawe czy można powiedzieć że w ilości łyżka na minutę ;-)
Jak również widok osypu z bliska, jednak nie ma go dużo, chyba że naprawdę zdążyły już przez dwa dni wynieść.
Nie nagrywałem plastrów bo i tak komórkę miałem kitem oblepioną, a po ostatni upuszczeniu plastra nie będę ryzykował nagrywania z manipulowaniem jednocześnie.
Tutaj widok między plastrem 5 a 6. Dużo pszczoły ;-)
Teraz będą dwa filmy z WZ, z tego co się dzieje na wylotku. Jeden mi się osypał i stoi pusty a w drugim. Zimował na 8 ramkach, trzy wyjąłem w marcu bo były nie obsadzone i były pełne miodu. Teraz robiąc przegląd to dwie skrajne ramki są pełne miodu od góry do dołu, trzy środkowe praktycznie puste, trochę czerwiu, jajeczek jakoś się nie dopatrzyłem.
A oto filmy.
Obraz nędzy w porównaniu do BigOna chyba że to jest tak normalnie;-(
I kolejne filmy z aktywności na wlotku do The BigOne ;-)
Pięciominutowa obserwacja wylotka, widać jak targają pyłek i widać jaki jest ruch. Czasem sobie myślę aby to nie był nastrój rojowy ;-)
Autostrada pyłku.12:38
Tutaj już robiło się chłodniej, chmurki, deszczyk czasem pokropił godzina 13:14.
Widać jak sobie siada pszczółka na ręku i nic, robiłem bez kapelusza film. Gdyby był rabunek to już bym miał strzał, w ogóle bym nie dał rady do nich podejść. Jak również widać jak ładnie sobie sprzątają domek bez pomocy z zewnątrz
A tutaj wrzucam bardzo fajny film.
Film nakręcony o 13:40 na nim widać wszystko czyli jak intensywnie noszą pyłek, jak czyszczą ul z martwych pszczół, jaki jest ruch.
Widać również jak lubią swojego opiekuna, siadają na ręku po trzy sztuki na raz, sobie odpoczywają jak noszą pyłek. Zero stresu ;-)
Podobno pszczoły żądlą w chore miejsca (taka miła teoria), widocznie nie mam na razie nic chorego ;-)
Albo inaczej komary aby mnie zaczęły gryźć to musieliby wszyscy na około zostać już pogryzieni że nie ma gdzie wsadzić ssawki. Od tak mam, i może komary nie lubią mojej krwi a pszczoły mnie lubią i nie żądlą ;-)
Ale to po raz kolejny widać że nie mam rabunku a jest tylko ciągły duży ruch.
A tak naprawdę pewnie jest tak jak mi Pan Stanisław Zbieg pisze w mailu że pszczoły są z wiosny jeszcze zdeczka zdezorientowane i nie za bardzo wiedzą co się dzieje na świecie (mój dopisek) ;-)
Krótki film zrobiony o 14:56 i widać ciągle latają ruch jest. To jest po deszczu dosyć mocnym i grad padał.
Ostatni o 15:16
Ciągle noszą pyłek i czyszczą gniazdo, widać taki duży kawałek plastra który mi się oberwał jak robiłem przegląd w marcu. Widać jak pszczoła targa drugą martwą. I one go w jakiś sposób sobie wyniosły i pewnie trafi w końcu na ziemię. I pyłek pyłek pyłek, łyżka na minutę ;-)
Szkoda że nie mam jakiegoś fajnego aparatu albo kamerki to zbliżenia pszczół byłyby fajniejsze, lepsza jakość na YT i ogólnie by się przyjemnie oglądało.
A co widać.
Pszczoły zdrowe,
Jest ich chyba dużo.
Pracowite pyłek mają, bo wierzba ruszyła, widziałem w końcu taką kwitnącą.
Leszczyna chyba też, już jest bo z daleka były żółte kwiaty, a ta co wcześniej widziałem to może była inny gatunek albo zmarzła, bo ona nie kwitła.
Co jeszcze aha. Gdybym tak został na tych 3 WZ to pewnie po tym co widziałem w tym jednym ulu (drugi padł) to byłbym nie pocieszony, a tak mam radość i zapał do tego aby dalej nad tymi pszczołami pracować.
I z tego co widzę to przy następnym przeglądzie się zastanowię czy nie włożyć już snozy, między 1 a drugą. Aby miały co robić i nie dostały nastroju rojowego ;-).
A może już zaczną znosić nektar ;-)
Długi wpis, z dużą ilością materiału poglądowego, mam nadzieje że osoby które zechcą amatorsko trzymać pszczoły mieć miodek dla siebie i rodziny, zaczną się ulom TBH przyglądać, spróbować itp.





